Kartki brak

Autobus milczących ludzi(na szczęście!),led zeepelin w uszach,POLSKI zielony krajobraz za oknem… właśnie w takich chwilach pragnę kontynuować drugą część swojego pamiętnika na życiowym etapie „dorosłość”.Rozmyślanie zaczęło się oczywiście od wspomnień i spowodowało wewnęczną dyskusje moją ze mną.Od zawsze twierdze,że przeżywanie czegoś po raz pierwszy jest czymś na prawdę fascynującym: pobyt w dotychczas nie odwiedzanym miejscu,przeprowadzka w nowe mieszkanie wszystko wydaje sie być tak nie rutynowym i odbiegłem od realnego świata….na prawdę świetne uczucie!Ale pomijając te przykłady bezczelnie przychodzą mi na myśl inne wspomnienia,doświadczenie…Pierwszy pocałunek,seks,pierwszy dzień w pracy,czy nawet pierwsza randka.Dużo słyszałam na ten temat ale podsumuwując moje zdanie i wgląd na te sprawy można stworzyć dość długie stwierdzenie:

Jako „emocjonalny szef” czyli człowiek z kategori tych którzy boją się(bo my wszyscy mamy swoje strachy) okazać słabość tą emocjonalną ale także życiową,jestem kategorycznie przeciw przeżywania pierwszego razu po raz drugi-pierwszy( coś jak maszyna czasu jeśli byłaby taka możliwość) DOŚWIADCZENIE. To jest właśnie to co mnie kręci z chęcią. Chciałabym wiedzieć i umieć wszystko a tylko potem wykorzystać i praktykować czerpiąc radość z rezultatu nie procesu.

Skończy się dzisiaj 

Między nami nie było miejsca nawet na powietrze.Jesteśmy w ciemnym pustym parku,oboje podnieceni i trzeźwi.Zwykłe pocałunki zamieniły się już na namiętne dotykanie i szybszy oddech.Z każdą chwilą,czułam co raz bardziej zbędność ubrań…Dzwoni telefon.Jestem już spóźniona na umówioną godzinę,w domu nikogo nie ma ale moja obecność jest konieczna.Oczywiście wszystko jest tłumaczone: niepełnoletnia,w centrum miasta,godzina pierwsza w nocy,rodzice za granicą…i dorosły mężczyzna stojący przedmną który coraz bliżej jest prawdy: nie mam 20 lat,nie skończyłam szkoły,nie mam dowodu.

Poziom kłamstwa: niski 

Imię mężczyzny: x

Kraj: Polska 

 

Rozdział pierwszy -ŻYCIE

Nazywam się Magda.Mam problem.Mam 17 lat.

Zaczęło się wszystko dawno,jeszcze gdy mój organizm nie wiedział co to pierwsza miesiączka,alkohol,papierosy i oczywiście SEKS.Próby przekonania mnie co do mojej nieświadomości,niedojrzałości i niewiedzy były marne,ja widziałam świat przez swoje okulary i wcale nie różowe!Ale to nie miało znaczenia i nie ma znaczenia teraz,my ludzie widzimy co chcemy i tego nie trzeba udowadniać,i ty też to doskonale rozumiesz,drogi czytelniku.Ale już czas przejść do właściwego tematu.Tak nazywany „okres buntu” mam już za sobą,wkroczyłam w dorosłość…nie,nie…nie zrozum mnie źle!Mentalną dorosłość.Chce się podzielić tu z tobą każdym moim dniem tym już przeżytym zaliczanym do „wspomnień” i tym który czeka na mnie z taką samą niecierpliwością jak ja na niego.Mam nadzieje,że odnajdziesz i wśród swojego doświadczenia życiowego,podobne sytuacje jakie przytrafiały się mi.UWAGA!Cenzury brak.